Jak się za to zabrać?

Czyli z czym startowałam.

Zaczęłam od tego, że poprosiłam córkę o jakieś obrazki do ćwiczeń. Bo nie mam żadnego tabletu, ani innego cuda do rysowania, a moje rysowanie myszką wyglądałoby delikatnie mówiąc nieprofesjonalnie. A czemu taki pomysł, żeby rysunki dzieci? A temu, że razu pewnego córka zrobiła mi kolorowankę. No i pokolorowałam, bo co było robić. I wyszło coś pięknego 😀 A potem zrobiliśmy dzieciom w pokoju ściankę wspinaczkową, gdzie takim samym sposobem razem ją ozdobiliśmy. I też efekt jest fajny. Nawet mogę pokazać…

Ścianka wspinaczkowa dla dzieci

A poza inspiracją do pierwszych dzieł sztuki potrzebny był mi jakiś program, padło na Gimpa. Bo go za darmo dają tutaj: https://www.gimp.org/. Najtrudniejsza część z głowy, jak już się w końcu człowiek weźmie i zainstaluje, program czeka, to można zacząć zabawę.

I co tu mamy?

Na razie słabo to wygląda, choć rysunek cudowny. Żeby móc cokolowiek zrobić, trzeba zaznaczyć obszar, na którym będziemy pracować. Przebierał, wybierał: można to zrobić prostokątem, elipsą, lassem, różdżką, inteligentnymi nożycami… Aaa, brzmi coraz straszniej! Ale w sumie nie jest, trzeba sobie poklikać i popatrzeć, w szczegóły wejdę innym razem. A to akurat ważny myk, bo rysując na kartce albo w Paintcie, nic nie trzeba było zanaczać, a tu bez tego ani rusz.

Co ja tu narobiłam? W menu wybrałam zaznaczenie prostokątne, pi razy drzwi zaznaczyłam rysunek córki. Potem wybrałam ołówek (można też pędzel, aerograf albo gumkę – do przetestowania, co takiego potrafią). I puszczamy wodze fantazji. Można zrobić to lepiej, ładniej, bardziej pro, ale to już trzeba dłużej popracować, poznać więcej funkcji. Kilka już znam, bardzo wielu jeszcze nie, bo jak już wspominałam, sama dopiero się uczę.

Na koniec ten sam rysunek po pewnym czasie nauki (ciułanej po troszeczku, wieczorami po pracy, pomiędzy dzieciowaniem, sprzątaniem, dogorywaniem i tego typu sprawami).

Dzieci zadowolne, zadanie spełnione 🙂

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.