Nazywam się Basia Piskorska.

Odruchowo nazwałabym siebie żoną mojego męża i matką moich dzieci. Ale nie o tym chcę pisać, choć dzieci zajmują tyle czasoprzestrzeni, że i tutaj zapewne będą lądować.

A czym się interesuję?

Jakiś czas temu takim pytaniem można było mi zabić ćwieka. Ale jednak okazało się, że wieloma rzeczami. Na przykład robieniem zabawek, szyciem, ptakami, roślinami.

No i dochodzimy do mojego najstarszego i jednocześnie najnowszego zainteresowania: grafika. Dojrzewało to we mnie powoli lecz namiętnie, potem, na wiele lat, że tak powiem, zdechło. A potem nagle, bam! Wzięło i odżyło. I tym razem mam zamiar się tym zająć bardziej na serio.

A poza tym, to jestem człowiekiem. Takim standardowym, który całe życie będzie się czegoś uczył. I tym procesem się podzielę.

ja według mojej córki